Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kredyt hipoteczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kredyt hipoteczny. Pokaż wszystkie posty

sierpnia 27, 2012

Bankowych historii ciąg dalszy

Co miesiąc a nawet częściej zaglądam na historię kredytu hipotecznego, jaki mam z siostrą w mBanku.
Powiem tylko tyle - spadku Eurowiboru to to, co Kreciki lubią najbardziej :)
Kolejna rata zejdzie właśnie dzisiaj, już mi zmienili oprocentowanie zanim ściągną pieniądze z systemu. Co ciekawe, warowałam parę razy by sprawdzić o której godzinie ostatnio pobierają pieniądze... i zdarzało się, że rachunek spłaty zminusowali następnego dnia. Coś im się w bankowych zegarach rozregulowało...

Wojuję ostatnio z bankami i różnymi opcjami finansowania. Muszę przyznać to, co i tak wiedziałam wcześniej. Banki nie lubią drobnych firm, samozatrudnionych, etc. Tymczasem jak jest problem z uzyskaniem kredytu na wysokość miesięcznych przychodów (!) na firmę, tak tej samej osobie - prywatnie - chcą wcisnąć wielokrotnie większy kredyt bez żadnych zabezpieczeń. Nawet jak wcześniej człowieka na oczy nie widzieli! Dziwni są. Wiadomo, że osobom prywatnym trochę więcej odsetek ściągną - ale różnica nie jest aż tak duża, by z jednej strony ryzykować z drugiej szafować nadmierną ostrożnością. 
Gdybym tak swój biznes prowadziła, poszłabym z torbami już dawno temu. 

P.S. System partnerski bankier.pl udostępnia nowy konkurs na założenie nowego konta w Alior Sync. Oprócz naturalnie zwykłych korzyści, są dodatkowe nagrody gwarantowane. Warto więc polecać konto, szczególnie że konkurs potrwa jeszcze miesiąc - do końca września. 
Korzyści dla użytkownika to słynne już 5% zwrotu za zakupy internetowe, darmowa podstawowa obsługa rachunków, kart, przelewów, i szybkich 10 darmowych płatności w miesiącu. O wadach mogliście poczytać wcześniej. Nie wróżę AS prześcignięcia w planowaniu firmy z jabłkiem w logo, ale mam nadzieję, że oprócz zachęt finansowych pójdą dalej niż naprawa usterek systemu i spojrzą na niego wreszcie pod kątem wygody i użyteczności .

lipca 12, 2011

Drożejące waluty

W ostatnich dniach media ekscytują się drożejącymi walutami, w szczególności frankiem szwajcarskim. O euro nieco ciszej, nie oznacza to jednak, że złotówka nie osłabia się także względem wspólnej waluty. Faktem jest euro także zdrożało - średni kurs w momencie pisania tego wpisu oscyluje wokół 4,05 zł za 1 euro (wg Walutomatu).

Co to oznacza dla mnie i siostry? Nic szczególnego. Wahania waluty to rzecz jak najbardziej spodziewana.

Nikt nie zna odpowiedzi, jak będzie się kształtował kurs euro w przeciągu najbliższych miesięcy, co dopiero w przeciągu lat. Nie ma sensu ulegania panice, zejdźmy na ziemię. Ale jeśli ktoś chce by media robiły mu wodę z mózgu - droga wolna... Czas na przemyślenie strategii na drożejącego franka/euro czy inną walutę był przed wzięciem kredytu. Teraz tylko należy być konsekwentnym (także konsekwentnie naprawiać brak strategii). Zaklęłabym na euro w okolicy 7 pln i oprocentowanie rzędu 8-10%%, do tego czasu nie zamierzam rwać sobie włosów z głowy. Spłacam kredyt jak zwykle, co jakiś czas nadpłacam i spokojnie cieszę się z faktu, że kapitał do spłaty maleje systematycznie co miesiąc.

kwietnia 05, 2011

mBank zmienia stawki. znów

Jak zwykle mBank informuje klientów z ooogromnym ;) wyprzedzeniem od daty wprowadzenia, zmiany stawek referencyjnych.

Co to takiego? Składnik mojego kredytu hipotecznego. Stawka EURIBOR3M dla EUR plus marża plus ubezpieczenia mieszkania są składnikiem naszej comiesięcznej należności do banku. Oficjalną ratą jest tylko oczywiście rata ściągana w euro, ale cóż ubezpieczenie to także koszt kredytu/mieszkania

Stawka więc skoczyła z 1,05% do 1,23%. Jest to tylko kilka euro więcej począwszy od raty płatnej pod koniec maja, nie odczuję jej boleśnie (kredytów hipotecznych nie bierze się na maks zdolności!). Nie jest to także coś niespodziewanego - zmiana oprocentowania. Stawki w strefie euro były rekordowo niskie  i wiecznie takie nie będą. Dla mnie to tylko kolejny dowód na to, że warto nadpłacać kredyt hipoteczny by  pozbyć się go jak najszybciej.

lutego 07, 2011

Kredyt hipoteczny a rozwód


"Świadoma praw i obowiązków wynikających z zaciągnięcia kredytu hipotecznego, uroczyście oświadczam, że akceptuję wynikające z niego ograniczenia i i przyrzekam, że uczynię wszystko, aby kredyt był spłacany i rozliczany zgodnie z wolą banku a nie interesem własnym." 
"Ślubuję Ci miłość i wierność i że Cię spłacać będę aż do śmierci."

Tą nieco przewrotną parafrazą przysięgi małżeńskiej chciałam nawiązać do artykułu, który dzisiaj pojawił się w Rzeczpospolitej, czyli popularnej rzepie. Mówi on dosyć zwięźle o problemach które powstają, kiedy rozstająca się para małżeńska nie ma w praktyce majątku a tylko zadłużenie przekraczające wartość nieruchomości, na którą zaciągnęła dług. Aż staje przed oczyma fragment pewnego programu telewizyjnego, w którym wypowiadała się pewna prawnik, zajmująca się rozwodami - iż wielu jej klientów decydując się na rozstanie dopiero wówczas pojmuje, że nie mają do podziału żadnego majątku - lecz długi...


stycznia 29, 2011

Kłopoty z interpretacją

Na złożony wniosek o interpretację indywidualną, siostra otrzymała odpowiedź negatywną - chociaż w zasadzie to dla niej kredyt hipoteczny służy tylko uzyskaniu dochodów i zabezpieczeniu majątku na nieruchomości.

października 12, 2010

(pół)Finał akcji mBank=problemy dla ubranych w kredyt hipoteczny

Przez ostatni weekend nieco się wydarzyło. Wrocław zaszczyciła swoją obecnością Krecia Mama,   co zaowocowało rajdem po połowie Krasnalogrodu do wtorku włącznie, licznymi fotkami i wreszcie (!) uzyskaniem odpowiedzi na złożoną we wrześniu reklamację z mBanku. Odpowiedź odkryłam dopiero pod koniec weekendu, z racji faktu, że nie miałam za wiele czasu na siedzenie przed ekranem laptopa.

Pozwolę sobie zacytować najważniejsze fragmenty (być może łamię jakąś tam tajemnicę korespondencji?).
List zaczyna się uprzejmie; w ogóle jest bardzo konkretny, co niewątpliwie po zderzeniach z licznymi doradcami na mLinii, etc. jest wręcz zadziwiające. Ale jak wspominałam wcześniej – poprawili system udzielania odpowiedzi na reklamacje. A więc:

września 01, 2010

mBank = problemy dla ubranych w kredyt hipoteczny?

Normalnie mBank zaczyna dla mnie stawać się synonimem chaosu i problemów dla kredytobiorców. Pisząc posta opisującego przyczyny, dla których zamierzam nadpłacać kredyt hipoteczny, podałam, że mBank na bardziej skomplikowane produkty okazuje się tragiczny. Nawet nie wiedziałam, jakie to prorocze słowa...

sierpnia 29, 2010

Jak nadpłacić kredyt w mBanku?

Pod względem technicznym wygląda to całkiem prosto. Możemy zlecić nadpłacenie kredytu w systemie transakcyjnym, przez mLinię lub składając pisemną dyspozycję w oddziale.
Na własnej skórze sprawdziłam procedurę nadpłacania za pomocą systemu transakcyjnego mBanku - czyli dostępu przez Internet.

Logujemy się do serwisu transakcyjnego, z menu po lewej wybieramy "Kredyty" i pod kredytem hipotecznym "Wcześniejsza spłata". Wprowadzamy kwotę w części "Częściowa spłata", następnie dalej. I tutaj zielonego kredytobiorcę spotka lekkie zaskoczenie... Bo od razu system liczy nam odsetki i prowizje, które narosły do momentu nadpłaty i są przez bank wymagane ZAWSZE w pierwszej kolejności. Zatwierdzamy i czekamy na smsm lub wykorzystujemy kartę kodów jednorazowych.

Tak, tak o tym powinniśmy pamiętać - w pierwszej kolejności spłacamy wszystko inne, a w ostatniej pożyczony kapitał. Dlatego należy upewnić się, że na rachunku posiadamy tyle środków by nadpłata była wykonalna. Oczywiście w moim przypadku za wcześniejszą spłatę kapitału bank nie pobiera u mnie prowizji ani innych opłat (co mam zagwarantowane w umowie), jedynie wymagane odsetki. I tak w historii kredytu pojawiły się u mnie dwie operacje:


sierpnia 05, 2010

Nie ma jak sojusznik

Po ostatniej rozmowie i wyliczeniu wszystkiego, co należało policzyć w sierpniu, przesłałam siostrze informację, w jakiej kwocie ma wykonać przelew do spłaty raty. Lekkie zdziwienie "dlaczego tak mało" w jej wykonaniu ;-) przeszło w niezbyt konkretną rozmowę, co jak i gdzie zamierzam w sierpniu zrobić z ratą kredytu (ergo nadpłacać). Na co moja nieoceniona krewna stwierdziła ni stąd ni zowąd, że 'skoro tak mało, to też nadpłaci i szybciej spłacimy'. I skończyły się wcześniejsze wielkie oczy o nadpłacaniu.

I tak Krecia Siostra została moim sojusznikiem w nadpłacaniu kredytu :) Razem raźniej i skuteczniej, jak powszechnie wiadomo.

lipca 26, 2010

Kredyt hipoteczny - nadpłacać czy nie

Niektórzy dziwią się mojemu zamiarowi nadpłacania kredytu. Nawet siostra ma zdezorientowany wzrok, kiedy o tym wspominam. Nie wydaje mi się to niczym nadzwyczajnym, nie dla każdego jednak jest to rozwiązanie optymalne.
W większości przypadków nadpłacanie kredytu hipotecznego nie jest jedynie decyzją finansową. W moim jest podyktowana głównie sprawami psychicznymi (ale to brzmi ;-)) oraz rodzinnymi. Finansowe są na dalszym planie, a w obecnej chwili nawet mówią: stop, nie nadpłacaj, daj sobie odetchnąć.

Z tych najbardziej racjonalnych powodów na pierwszy plan wysuwają się dwa: