Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emerytura. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Emerytura. Pokaż wszystkie posty

września 12, 2012

I kolejny miesiąc za mną... i niecały przede mną

Ministerstwo przysłało zawiadomienie, za niecały miesiąc piszę egzamin. Zaczynam się nieco trząść... dopada mnie miks własnych obaw i niepewności. 1000 pytań plus kazusy, zobaczymy kto będzie górą za około półtora miesiąca gdy ogłoszą wyniki. Ech...

Założyłam kolejne darmowe domeny w blogspocie, dodaję treść na strony. Kupiłam kolejną domenę. Stawianie stronek idzie całkiem nieźle ;) Głównie te dodatki stawiam pod przyszłe zaplecze, by móc z nich linkować strony na których mi zależy. Wprawdzie "mocy" nabiorą dopiero za kilka miesięcy, i ładnych paru godzinach pracy - grunt jednak, że za nie w większości nic nie płacę (no za wyjątkiem czasu ;P). Przynajmniej budżet projektu nie spuchnie mi nadto.

Przez ostatni miesiąc dokształcałam się w kwestii pozycjonowania niesamowicie, generalnie im więcej człowiek wie tym bardziej zdaje sobie sprawę, jak wiele nie wie. To chyba w każdej dziedzinie spotykane :) Przy okazji tworzę sobie stronę firmową (nie miałam wcześniej takiej z prawdziwego zdarzenia). 

Na konto emerytalne w tym tygodniu powędrowało kolejne 50 zł. Nudy w tym temacie ;)

Jak oceniacie zmianę kolorystyki? Pasuje do widoków za oknem ;)

czerwca 21, 2012

Plan wykonany


Wg wszelkich znaków na niebie i ziemi projekt 1000zł dodatkowo zakończy się sukcesem ze sporą górką, jak tylko oczywiście otrzymam swoje wynagrodzenie. Moje naprędce sporządzone obliczenia wskazują, że na początku tego tygodnia przekroczyłam plan. Czerwiec jest pracowity, dużo zajęć, dużo dodatkowej pracy i dwa nowe projekty rozpoczęte w czerwcu na fali entuzjazmu i chęci 'zrobienia z sobą czegoś innego'. 

Znajomy ostatnio zaskoczył mnie bonusem, którego nie wliczam jednak do planu. Ot, nagłe wynagrodzenie którego się zupełnie nie spodziewałam. Dorzuciłam większą niż zwykle ratę do funduszu emerytalnego. Wynosi teraz nieco ponad 400 zł. Dorzuciłam do innych oszczędności i do puli rozrywkowej - przyda się już w najbliższy weekend podczas kolejnej zamkowej imprezy w Leśnicy
Kupiłam nową domenę i nowy hosting pod jeden z dwóch nowych projektów. Na razie jest w fazie mocno raczkującego niemowlaka. 

Trochę czasu znów poświęcam stronie o podatkowych przyjemnościach prowadzenia działalności. Dodałam kilka wtyczek, mających poprawić pozycję strony - chociaż uważam, że pg 3 w półtora miesiąca to niezły wyczyn jak na laika nie znającego się na pozycjonowaniu ;) Muszę parę kwestii w zapleczu jeszcze poprawić, bo to dopiero początek Znów przebudowałam trochę panel boczny.  Koncepcja tego, co ma zastać nowy czytelnik po przejściu na stronę ewaluowała. 
Na efekty tych kilku kroków nie trzeba było długo czekać, liczba odwiedzin i odsłon skoczyła do góry, podobnie wynik w wyszukiwarkach pod frazy związane z podatkami VAT i PIT. Klikalność reklamowa słaba, z linku partnerskiego kilka rejestracji które nie przyniosły jeszcze żadnych przychodów. Na razie strona musi jeszcze trochę poczekać na zwrot za hosting i domenę, ale jest nieduży postęp. Przyjemnie widzieć efekty, iż nauka nowego nie poszła w las.

maja 31, 2012

Raz pod górkę, raz z górki

Pani z księgowości się nie doliczyła, Pani parę pięter wyżej wysłała, Krecik do urzędu się udała i palcem błędy wskazywała. Sprawa w US potrwała łącznie 10 minut, wliczając w to znalezienie odpowiedniego pokoju oraz zejście do księgowości.

Ale i tak uważam ich za dziwnych ludzi, mam nadzieję że nie będę musiała nigdy pracować w tego rodzaju placówce. Niektórzy urzędnicy naprawdę żyją w swoim własnym specyficznym świecie...Wystarczą mi w zupełności kontakty własne albo w imieniu klienta. 

W planie emerytalnym wieje nudą, na koniec maja zrobiłam od razu czerwcowy przelew i rachunek oszczędnościowy zwiększył się o kolejne 50 zł. Nudne 240,12 stan na 31 maja 2012.

Czerwiec zapowiada się bardzo pracowicie, postawiłam sobie poprzeczkę zwiększenia przychodu o 1000zł w czerwcu. Głównie dlatego, że czekają mnie kolejne zaplanowane 'inwestycje' związane z wcześniejszą decyzją z początku roku i pieniądze na wydatki skądś trzeba brać. Presja jednak na mnie działa, zwłaszcza że w wakacje planuję długi urlop i na pewno odbije się to na przychodach. Maj był lepszy niż zazwyczaj, ale nie tak dobry jak miałam nadzieję. Niestety nie sprawdza się powszechne przekonanie, że większe zarobki rozwiązują wiele problemów ;)

maja 07, 2012

I życie powoli płynie...

Plany emerytalne na miesiąc maj: dopłacić 50 zł na konto. Prawdziwa fortuna ;) Jakby co, nie zaliczyłam jeszcze żadnego z wpływów majowych, więc pozostanie to na razie w kwestii planów.

Kilka aukcji już przygotowanych z odgracania mieszkania; wystarczy przytoczyć, że wyniosłam 6 wielkich worków. Minimalistą nie zostanę, moje księgowe alter ego stanowczo wzbrania się przed wyrzucaniem jakichkolwiek papierowych dowodów. Ech. Zobaczymy, ile przyniesie cała akcja, na razie odczuwalnym skutkiem jest ból mięśni od tysięcy mimowolnych przysiadów podczas sprzątania ;)

W długi weekend domena zaliczyła wpadkę spowodowaną moim mieszaniem w ustawieniach panelu administracyjnego, w piątek na szczęście pomoc techniczna podłączyła wieczorem co trzeba. Na sobotę  strona wróciła do życia. Plus z całej sytuacji taki, że nie ma już problemów z prędkością działania. 

Internetu na stałym łączu nadal niestety nie mam (na razie netia najwyraźniej jak pół kraju nie działała w długi weekend i nie przetrawiła dokumentów). Pracuję na karcie Aero, która przez weekend doprowadzała mnie do szewskiej pasji, a w którymś momencie w ogóle niemożliwe było znalezienie ich sieci. Na razie tylko w ciągu tygodnia nie miałam problemów z aero, zobaczymy w kolejny weekend. Nie wspominając o problemach technicznych pod okienkami z nowymi kartami aero, na szczęście pracuję teraz głównie na linuxie gdzie działa bez mojej dodatkowej ingerencji, więc oszczędzam sobie zgrzytu zębów i odkłania na dentystę. W każdym bądź razie szykuje się dłuższy post komentujący poleganie na kartach aero, pewnie pod koniec maja, kiedy będę mogła już powiedzieć nieco więcej z praktyki. 

Jedno mnie mocno zdziwiło, ale może to nie kwestia łącza a systemu na jakim opiera się skype. Rozmowy w weekend - internet  z aero - były znacznie lepszej jakości niż rozmowy prowadzone na stałym łączu z upc. Zarówno obraz wideo, jak i dźwięk. Cóż, pod koniec maja będę wiedziała czy to jednorazowy cud, zasługa skype'a czy gruszki na wierzbie ;)

kwietnia 19, 2012

Emerytura

Zgodnie z wszelkimi prognozami/badaniami, a nawet historią rodzinną ;) zapowiada się, że czeka mnie długa jesień życia.
Jestem przedsiębiorcą i korzystam na razie z tzw. preferencyjnego ZUSu, czyli odprowadzam do tego worka bez dna niecałe 400zł. Nawet gdybym odprowadzała 4000zł co miesiąc, nie spodziewam się cokolwiek otrzymać na emeryturze od Państwa. Chyba, że dodatkowe obowiązki. Państwo uwielbia zaglądać głęboko do naszych kieszeń na różne sposoby i na pewno w kwestii obciążeń obywateli jeszcze nie postawiono kropki nad i.